List otwarty do Pana Boga

Czy  ostatni ton świątecznego dzwonu

pogrzebie nadzieję w liczbach nieskończonych?

Czy może ona z martwych powstanie,

przywoła do schronu,

jak Miłosierdzie dnia trzeciego?

 

Panie, obiecaliśmy, że już nigdy,

że już zawsze z Tobą z potrzeby nieba …

Ten jeden jeszcze raz, przebacz i ratuj.

Nie niwecz radości z Twego zmartwychwstania.

 

Choć marne to nasze zawierzenie –

oddanie pełne arogancji,

to przygarnij tak, mimo wszystko,

bez gwarancji  …